Guy Delisle Reihenfolge der Bücher (Chronologisch)
Guy Delisle ist ein gefeierter Graphic Novel-Künstler, dessen Werke aus seinen einzigartigen Auslandserfahrungen schöpfen. Durch scharfe Beobachtung fängt er kulturelle Unterschiede und alltägliche Absurditäten in fremden Ländern ein. Sein Ansatz zeichnet sich durch Humor und die Perspektive eines Außenseiters aus, der es den Lesern ermöglicht, die Welt durch eine besondere Linse zu betrachten. Delisles Stil bietet einen kritischen, aber dennoch einfühlsamen Einblick in Globalisierung und menschliche Verbindungen.







Najsłynniejszy komiks Guya Delilsle powraca! Jerozolima to miasto o tak złożonej przeszłości jak niewiele innych na świecie. Spotykają się tu wyznawcy wielu religii, mieszają języki i ścierają wizje historii. Guy Delisle przekonał się o tym wielokrotnie i w „Kronikach jerozolimskich” z właściwą sobie spostrzegawczością oraz poczuciem humoru opisuje codzienne życie w tym jednym z najdziwniejszych miejsc na Ziemi. Obok problemów z przedszkolem czy ulicznymi korkami obserwuje różnice między dzielnicą arabską, w której mieszka, a dzielnicami żydowskimi czy kontrowersyjnymi nowymi osiedlami. Przechodzi przez punkty kontrolne strzeżone przez izraelską armię, próbuje szkicować mur bezpieczeństwa, prowadzi zajęcia z palestyńskimi studentami, odwiedza miejsca najważniejsze dla judaizmu, chrześcijaństwa czy islamu i wysłuchuje lekarzy, którzy wracają z bombardowanej Strefy Gazy. Ten zapis półtorarocznego pobytu Delisle’a w Jerozolimie, pełen niuansów i szczegółów niedostępnych zwykłym turystom, otrzymał prestiżową nagrodę główną na festiwalu komiksu w Angoulême w 2012 roku i jest uznawany za najlepszy komiks w karierze twórcy „Pjongjangu”.
A funny and insightful retrospective collection from a celebrated cartoonist.
Vademecum złego ojca cz. 3
- 192 Seiten
- 7 Lesestunden
Trzecia część niesłychanie popularnego komiksu Guya Delisle o jego życiu z dziećmi. Fani twórczości autora Kronik jerozolimskich i Pjongjangu znajdą tu wszystkie charakterystyczne elementy jego stylu ironiczne poczucie humoru, duży dystans do bohaterów (głównie siebie) i przydatne w codziennym życiu wskazówki. Z tym, że tym razem nie dotyczą one podróżowania, ale wychowywania dzieci. Delisle ma dla wszystkich rodziców choć nie tylko oczywiście garść porad i zmyślnych sposobów, jak radzić sobie z niesfornymi i zawracającymi głowę dziećmi (ignorować!). Poza aspektem poradnikowym Vademecum złego ojca to także bardzo osobiste i czułe spojrzenie na radości (?) płynące z tacierzyństwa. Jeśli macie znajomych, którzy właśnie toczą nierówny bój ze swoimi dziećmi, podsuńcie im tę książkę. Sprawicie im ulgę i dacie bilet do wspólnoty rodziców udręczonych przez swoje dzieci i bardzo kochających je równocześnie (Fakt) Komiks, który dostarcza czytelnikowi całe spektrum emocji. Wzruszenie, śmiech, przerażenie, nostalgię i jeszcze raz śmiech. Mnóstwo śmiechu (KZ.pl) Bycie ojcem to wyzwanie większe niż wyprawa w najdalszy zakątek świata (Głos Kultury)
Lehrjahre
- 136 Seiten
- 5 Lesestunden
Shenzhen, Pjöngjang, Burma, Jerusalem und nun Québec... Guy Delisle nimmt uns mit auf eine Reise in seine Jugend. In seiner kanadischen Heimat arbeitete er als Student drei Sommer lang in einer Papierfabrik: Zwölf-Stunden-Schichten in einem heißen, lauten Gebäude voller obskurer Maschinen. Zwischen den gigantischen Papierwalzen konnte schnell ein Finger oder eine Hand verschwinden, und wenn man kurz nicht aufpasste, war das Papier für eine gesamte Auflage der NEW YORK TIMES vernichtet… Dass Guy Delisles Vater als technischer Zeichner in den Büros über dem Maschinenpark arbeitete, brachte dem Ferienjobber bei den „lebenslänglichen“ Arbeitern nicht gerade Sympathien ein. Mit gewohnt humorvoller Genauigkeit zeichnet Guy Delisle ein scharfes Porträt einer rauen (Männer-)Arbeitswelt, in der ein zügelloser Sexismus herrscht, und hinterfragt die Beziehung zu seinem Vater, die vor allem von einem bestimmt ist: Sprachlosigkeit.
Ratgeber für schlechte Väter 4
- 200 Seiten
- 7 Lesestunden
Neue Tipps für Rabenväter verrät Guy Delisle im vierten Band seines Anti-Ratgebers: Wie man sich als Vater bei der Lehrerin des Nachwuchses unbeliebt macht, seine Kinder vom Hausaufgaben machen abhält oder sie dazu bringt zu kooperieren, nur um sie dann dafür zu bestrafen. Auch wie man die Sprösslinge vor einer Prüfung vollkommen verrückt macht oder ihnen Angst vorm Schlafengehen einjagt, bekommt Mann hier wunderbar anschaulich vermittelt. Gewohnt ironisch und pädagogisch inkorrekt widmet sich Guy Delisle aufs Neue den Rabenvaterfreuden. Sein Rezept: dreiste Schwindeleien, kindische Albernheiten, deftige Wutanfälle und eine gute Portion schwarzer Humor.
1997 wird Christophe André, Mitarbeiter der hilfsorganisation Ärzte ohne Grenzen, im Nordkaukasus von tschetschenischen Separatisten entführt. Guy Delisle hat Christophe André einige jahre später getroffen und die Geschichte seiner Geiselhaft aufgezeichnet: 111 Tage Warten, ohne jedes Wissen um das, was draußen passiert, ob man ihn für tot hält oder um seine Rettung bemüht ist. Guy Delisle, Autor so erfolgreicher Reportagecomics wie „Aufzeichnugen aus Jerusalem“, „Aufzeichnugen aus Birma“ und „Pjöngjang“ ist neben Joe Sacco zweifellos der bekannteste Comicdokumentarist. Zum ersten Mal nimmt er sich hier einer fremden Geschichte an und setzt sie sensibel und erschütternd zugleich um.
Rabenvater Delisle ist zurück und hat allerlei neue Tipps für die pädagogisch wenig wertvolle Erziehung parat: Da wird der Sohnemann bestochen, ein Feuerzeug vom Grill zu angeln, das der übermütige Papa in die Glut gepfeffert hat. Und als Töchterchen Alice in der Schule ein paar Schimpfworte aufschnappt, ist es von größter Dringlichkeit, ihr das grammatisch korrekte Fluchen beizubringen. Eine großzügige Portion Ironie und gekonnt ausgespielte Pointen prägen auch den dritten Band von Guy Delisles Anti-Ratgeber, der jedoch nie ins Sarkastische abdriftet.
Kanadyjczyk Guy Delisle najbardziej znany jest ze swoich komiksowych reportaży opowiadających o tak niedostępnych państwach świata jak Korea Północna („Pjongjang”) czy Birma („Kroniki birmańskie”). Książki te zostały przetłumaczone na dziesiątki języków i nagrodzone na całym świecie. Jednak Delisle jest także jednym z mistrzów komiksu niemego i komiksowego slapsticku. Udowodnił to m.in. „Louisem na plaży”, albumem dla młodych czytelników, a teraz potwierdza „Albertem i Aliną”. To zbiór kilkudziesięciu krótkich opowieści o mężczyznach i kobietach – o ich słabostkach, pragnieniach, mrocznych sekretach. Jedne historie bawią do łez, inne niepokoją, a wszystkie udowadniają, jak wyjątkowym twórcą jest Guy Delisle.
Liebe geht ja bekanntlich durch den Magen – bei kleinen Mägen wirkt Magnum-Schokoladeneis wahre Wunder. Und wenn man dann noch auf Nummer sicher gehen will, dass der Nachwuchs Papa auch wirklich doller lieb hat als Mama, empfiehlt der Experte stundenlange “Super-Mario-Kart”-Sessions im geheimen Kämmerlein und “Warcraft II”-Crashkurse mit Schwerpunkt Ork-Abschlachten. So kann aus einem “schlechten Vater” ganz schnell der “beste Vater der Welt” werden…
Das Töchterchen verschluckt einen Aprikosenkern? DIE Gelegenheit für Vater Delisle, das kleine Plappermaul endlich zum Schweigen zu bringen: „Pass bloß auf, wann immer du nun den Mund aufmachst, scheint Licht in deinen Magen und dann wächst dir bald ein hübsches Bäumchen aus dem Hals.“ Der Sohnemann lässt beim Boxtraining den nötigen Einsatz vermissen? Auch hier weiß Papa Rat: „Stell dir einfach vor, der Sandsack wäre deine kleine Schwester.“ Ist Guy Delisle ein schlechter Vater? Gott behüte, nein! Aber nichts wirkt entspannender als ein wenig „pedagogical incorrectness“, und so hat Guy Delisle Freud und Leid des Elternseins in prägnanten Episoden zu Papier gebracht. Sei es in Jerusalem, Pjöngjang oder im Kinderzimmer: Guy Delisle schöpft Inspiration aus seiner nächsten Umgebung. Scharfe Beobachtungsgabe, pointierter Witz und eine gehörige Portion Selbstironie sind die Zutaten für einen erzieherischen Anti-Ratgeber, der viel Spaß macht.
Jeruzalém : rok v rozděleném světě
- 336 Seiten
- 12 Lesestunden
Rok v rozděleném městě V nejnovějším albu se Guy Delisle vydává na roční pobyt do Izraele, kam následuje manželku, pracující pro Lékaře bez hranic. Jako otec na rodičovské dovolené se stará o dvě děti, ale zejména prozkoumává své okolí. Rodina musí zvládnout žít v zemi, která je kolébkou náboženství, ovšem potýká se s řadou problémů. Samotný Jeruzalém je rozdělené město, kde se z tak jednoduché záležitosti, jakou je přejet z jednoho konce (muslimského) na druhý (židovský), dokáže vyklubat opravdu pořádný oříšek. Delisle popisuje a glosuje to, s čím se setkává, se svěžím přístupem nezatíženého pozorovatele a s nezbytnou dávkou sarkasmu i ironie.
Shenzhen. A Travelogue from China
- 152 Seiten
- 6 Lesestunden
Shenzhen is entertainingly compact with Guy Delisle's observations of life in urban southern China, sealed off from the rest of the country by electric fences and armed guards. With a dry wit and a clean line, Delisle makes the most of his time spent in Asia overseeing outsourced production for a French animation company. He brings to life the quick pace of Shenzhen's crowded streets. By translating his fish-out-of-water experiences into accessible graphic novels, Delisle skillfully notes the differences between Western and Eastern cultures, while also conveying his compassion for the simple freedoms that escape his colleagues in the Communist state.
Aufzeichnungen aus Jerusalem
- 334 Seiten
- 12 Lesestunden
Bereits 2005 begleitete Guy Delisle seine Frau, die für die Hilfsorganisation Ärzte ohne Grenzen arbeitet, nach Birma. Zwei Jahre später folgt ein einjähriger Aufenthalt der inzwischen vierköpfigen Familie in Israel. Zwischen Haushalt, Kinderpflege und dem Versuch, ein neues Projekt in Angriff zu nehmen, erkundet der Zeichner Jerusalem und kommt ganz allmählich hinter die Geheimnisse der Heiligen Stadt. In gewohnt lakonisch-humorvoller Manier beobachtet Guy Delisle den Alltag in Jerusalem und zeichnet so ein sehr persönliches Bild eines Landes, das wie kein zweites von jahrzehntelangen blutigen Konflikten geprägt ist.
Der kleine Louis fährt im Sommer mit seinem Papa ans Meer. Während sein Vater sich damit begnügt, ein wenig am Strand herzumzulümmeln, sehnt sich Louis nach dem Abenteuer. Um aus dem Alltag des langweiligen Strandurlaubs auszubrechen, erschafft er sich kurzerhand aus seiner Decke einen imaginären Freund. Zu zweit werden Heldengeschichten um die Bewohner der Sandburgen erfunden und auch der Tanz mit einem Riesenfisch macht viel mehr Spaß, wenn man dabei nicht allein ist… Und überhaupt: In Louis’ kindlicher Fantasie ist nichts unmöglich.
Mehr als ein Jahr weilte Guy Delisle mit seiner Familie im südostasiatischen Birma, das offiziell eigentlich Myanmar heißt. Während seine Frau dort für die Hilfsorganisation Ärzte ohne Grenzen arbeitet, erfährt Guy Delisle die politische und soziale Realität des von einer geächteten Militärjunta beherrschten Landes. Als er die Gelegenheit erhält, birmesischen Künstlern Unterricht in Trickfilmanimation zu geben, erschließt sich ihm ein ganz persönlicher Einblick in das Leben und Leiden der einfachen Bevölkerung. Auf fast dreihundert Seiten entstehen so Aufzeichnungen aus einem familiären Mikro- und einem birmesischen Makrokosmos.
Louis fährt Ski
- 48 Seiten
- 2 Lesestunden
Der kleine Louis verbringt den Winterurlaub mit seiner Familie in den Bergen. Als Anfänger auf Skiern muss er sich mit vielen Dingen herumplagen, die auch erfahrenen Wintersportlern bekannt sind: Überhebliche Pistenrowdies, unerwartet steile Abfahrten, schwer bedienbare Skilifte und… nasse Socken! Louis´ unschuldiger Blick entlarvt den Widersprüchlichkeit der Erwachsenen, die gestresst Entspannung auf planierten Pisten suchen – und ganz nebenbei muss er sich mit seiner arroganten großen Schwester herumplagen. Aber wenn es mal brenzlig wird, hilft ihm immer seine kindliche Fantasie. Guy Delisle beweist mit „Louis fährt Ski“, dass er neben seinen autobiografischen Arbeiten („Shenzhen“, „Pjöngjang“) ebenso gekonnt einen humorvollen Comic zu zeichnen weiß, der vollkommen ohne Worte auskommt. Trotz dieser Beschränkung gelingt dem Zeichner ein pointierter Blick auf den Wintersport aus der Sicht eines kleinen Jungen, der das Treiben um sich herum mit einer Mischung aus Gleichmut und kindlichem Tatendrang registriert.
Shenzhen wurde 1980 als Sonderwirtschaftszone ausgerufen – seither gilt die Stadt als Chinas „Boomtown“. Aus einem kleinen Küstenort im Schatten Hongkongs ist in rasender Geschwindigkeit eine wohlhabende Wirtschaftsmetropole geworden. Aufgrund der dicht an dicht stehenden Wolkenkratzer unterscheidet sich Shenzhen im Erscheinungsbild kaum von Hongkong, und auch wirtschaftlich sind die beiden Städte zunehmend als einheitliche Region zu sehen. Shenzhen übernimmt dabei immer mehr die der Stadt zugedachte Vorreiterrolle für ganz China: Hier floriert die Marktwirtschaft unter staatlicher Kontrolle. Guy Delisles Reisebericht aus der chinesischen Metropole ist das Ergebnis eines zweijährigen Aufenthalts in Shenzhen. Vor Ort, um die Herstellung einer Reihe von Trickfilmen für eine belgische Produktionsfirma zu koordinieren, wird Delisle mit alltäglichen Problemen konfrontiert, die er reich an Anekdoten schildert. Das Meistern der Verständigung mit den chinesischen Kollegen, ohne deren Sprache mächtig zu sein, ist dabei nur eine von vielen Herausforderungen.
Nachdem er in "Shenzhen" seinen Aufenthalt in der chinesischen Sonderwirtschaftszone verarbeitet hat, beschreibt Guy Delisle in dem Nachfolgeband "Pjöngjang" seine Reise in eines der isoliertesten Länder der Welt: Nordkorea. Hier arbeitete er zwei Monate lang als Supervisor für eine französische Trickfilmproduktion. Mit George Orwells Klassiker "1984" im Gepäck tritt der frankokanadische Comicautor seinen Dienst an in einem Land, in dem man Orwells Albtraumszenario an der Wirklichkeit messen kann. In detaillierten Zeichnungen berichtet Guy Delisle von Menschen, die nachts von der Stromversorgung abgeschnitten sind, während die Monumente der Il-Sung-Dynastie leuchtend hell erstrahlen. "Pjöngjang" ist weniger ein klassischer Reisebericht als der beeindruckende Versuch, einen Blick hinter staatliche Inszenierung und kulturelle Schranken zu werfen – ein Comic, der angesichts der politischen Entwicklungen an Aktualität kaum zu übertreffen ist.







