Objawienia „Matki Słowa” w Kibeho
Rwanda, 28.11.1981 – 28.11.1989. Pierwsze objawienia maryjne w Afryce uznane przez Kościół
Wydaje się, że wołanie o cierpienie zbawcze było istotnym elementem przemawiającym za mariofanią w Kibeho. Całe te objawienia tłumaczą w jakimś sensie obawę Maryi o świat. Niespotykana kumulacja zła na świecie, między innymi w Rwandzie, mogły spowodować, że bariera smutku i przemilczeń Bolesnej Matki została przekroczona. «Niewiasta» (Ga 4, 4) i Nowa Ewa (KK 63), Ta, która posiada wyjątkową rolę w całych dziejach Zbawienia, próbuje długo przemilczać i ukrywać swój ból z powodu «tajemnicy bezbożności» (2 Tes 2, 1-12), aż wreszcie wypowiada się w mariofanii. Może należy rozumieć objawienia w Kibeho jako czas szczególnego nawiedzenia, swoistego kairosu, interwencji Bożej oczekującej radykalnej odpowiedzi człowieka. Dziewica, która ongiś «[...] dzieliła z Nim [Jezusem] cierpienia krzyża», odsłaniając przed Nathalie tajemnicze powołanie, wyjaśnia, że oczekuje od niej zrozumienia, że: «[...] miłość tkwi w cierpieniach [...]». Są nieraz takie pokłady nagromadzonego zła, nieprawości, gdzie tylko pokuta konkretnych ludzi może odnowić ten świat. I dlatego powoływani są niektórzy z chrześcijańskiej wspólnoty braterstwa, by służyć całości rodzaju ludzkiego. Przez różne znaki akceptują oni powoli Bożą logikę zbawczą, w której odczytują, iż «jeśli wszystkie inne drogi zawodzą, pozostaje im jeszcze królewska droga zastępczego cierpienia u boku Pana» [...].
