Gratis Versand in ganz Österreich
Bookbot

Andrzej Wielocha

    Wybieram wędrowanie
    Przedwojenne Bieszczady Gorgany i Czarnohora
    Przedwojenne Bieszczady, Gorgany i Czarnohora - Karpaty Wschodnie. Najpiękniejsze fotografie.
    Wybieram rower! Poradnik młodego turysty
    • Przedwojenne Karpaty Wschodnie to kraina, której już nie ma, a także ludzie, którzy mogliby o niej opowiedzieć. Dla nas, urodzonych później, ten świat pozostaje niedostępny. Postrzegamy te góry jako raj bezpowrotnie utracony, nie z powodu granic, ale dlatego, że tamtego świata już nie ma. Istnieje inny, ciekawy, ale nie ten sam. Czasem, przy wysiłku, można usłyszeć echa przeszłości. Książka ma na celu ukazanie, za pomocą przedwojennych fotografii, kontekstów, w jakich międzywojenne społeczeństwo postrzegało Karpaty Wschodnie. To nie encyklopedyczny opis, lecz przedstawienie pojęć, obrazów i wydarzeń, które kojarzyły się Polakom z tym regionem. Autor pragnie, aby reprodukcje fotografii i ich komentarze przybliżyły wydarzenia i ludzi. Zachęca do „czytania” fotografii, co daje głębszą satysfakcję niż tylko ich oglądanie. Każda fotografia to opowieść, a zrozumienie jej wymaga wysiłku. Autor prowadzi nas przez pachnące ziołami carynkami, doliny, wioski i schroniska, gdzie możemy poczuć atmosferę tamtych czasów. Jeśli poczujesz żal za tym światem, który istnieje tylko na starych zdjęciach, autor będzie szczęśliwy, że udało mu się go choć na chwilę ożywić.

      Przedwojenne Bieszczady, Gorgany i Czarnohora - Karpaty Wschodnie. Najpiękniejsze fotografie.
    • Przedwojenne Karpaty Wschodnie: Bieszczady, Gorgany i Czarnohora Czy próbowałeś kiedy czytać fotografie? Tak, właśnie – „czytać”, a nie oglądać? Oczywiście oglądać też można, czerpiąc z tego wiele przyjemności. Jednak prawdziwą satysfakcję daje dopiero zrozumienie tego, co się widzi, czyli czytanie. Zapraszam Cię więc do czytania zebranych w tym albumie fotografii, bo wszystkie są jak najciekawsze opowiadania, trzeba tylko odrobiny wysiłku, bo poznać alfabet, jakim je napisano. Mam nadzieję, że mój komentarz pomoże Ci je zrozumieć, dostrzec ich szczegóły, że osadzi je w kontekście historycznym i kulturowym. Chciałbym poprowadzić Cię po pachnących ziołami carynkach i smaganych wiatrami połoninach, po grzbietach i dolinach, po gwarnych wioskach, zagubionych wśród gór przysiółkach i leśnych ostępach. Powędrujemy razem przez rwące potoki i woryniowe perełazy do zacisznych, gościnnych schronisk przytulonych do górskich stoków. I może, gdy będziemy tak sobie niespiesznie iść, zarży nagle pasący się gdzieś na połoninie koń lub zapłacze trembita wśród wieczornych mgieł schodzących w dolinę Czeremoszu. I jeśli poczujesz wtedy jakiś dziwny skurcz w gardle i odezwie się w Twoim sercu żal za tym światem, który istnieje tylko na starej fotografii, będę szczęśliwy, że udało mi się na chwilę go ożywić i choć trochę z niego ocalić.

      Przedwojenne Bieszczady Gorgany i Czarnohora