Do niewielkiego, sennego miasteczka wprowadza się tajemnicza i niezwykle
atrakcyjna Rita Plat. Swoim pojawieniem się wzbudza zainteresowanie
mieszkańców. Mężczyźni zaczynają się zupełnie inaczej zachowywać. Są dla
kobiet czuli, prawią im komplementy, spełniają ich zachcianki, obsypują
kwiatami. Zaskoczone panie nieufnie przyglądają się tym zmianom, które dla
jednych stają się szansą na nowy rozdział w życiu, a dla innych powodem do
oskarżeń i szukania winnych. Plotki, podejrzenia i sekrety rozgrzewają
niewielką społeczność nie mniej niż wakacyjny upał. Czyżby trzymająca się na
uboczu Rita miała z tym coś wspólnego?
Emilia samotnie wychowuje swojego siostrzeńca. Zrezygnowała z kariery, dobrze
zapowiadającego się związku i własnych planów, by niespodziewanie odnaleźć
szczęście w roli przybranej mamy. Po wielu przeszkodach na nowo ułożyła życie
swoje i Oskara. Gdy nadchodzi grudzień, w ich uporządkowaną egzystencję wkrada
się niepewność. Siostra postanawia odebrać swojego syna. Obawy o przyszłość
zostają jednak zepchnięte na dalszy plan, gdy na horyzoncie pojawia się
mężczyzna również mający za sobą trudne doświadczenia. CO POŁĄCZY TYCH TROJE I
CO MOGĄ SOBIE WZAJEMNIE PODAROWAĆ PODCZAS NADCHODZĄCYCH ŚWIĄT BOŻEGO
NARODZENIA?
Książka wydana w serii Wielkie Litery – w specjalnym formacie z dużą czcionką
dla seniorów i osób słabowidzących. Dla Barbary największą wartością jest
rodzina. Troska o szczęście najbliższych często spędza jej sen z powiek. Olga
to niezwykle atrakcyjna kobieta, dawniej uwielbiana i adorowana przez
mężczyzn. Obecnie nie potrafi pogodzić się z upływem czasu i samotnością.
Maria niedługo cieszyła się swoim małżeństwem. Pogrążona w żałobie po śmierci
męża może liczyć tylko na przyjaciółki. Uduchowiona Serafina zgadza się
przyjąć siostrzenicę pod swój dach, chociaż nie do końca akceptuje jej styl
bycia. Cztery kobiety mimo zupełnie różnych charakterów od lat tworzą zgrany
zespół. Akceptują swoje wady, wspierają się i bywa, że w nieco szorstki sposób
okazują sobie troskę. Ich przyjaźń udowadnia, że każdy etap życia może
zaskakiwać i nieść wiele dobrego. Wszystko jest możliwe w Gangu Różowych
Kapeluszy.
Boże Narodzenie spędzone w ogromnym domu z bali, tuż nad brzegiem jeziora Kto
by przypuszczał! A wszystko za sprawą tajemniczego listu od babci, który
Amelia otrzymuje pewnego grudniowego popołudnia. Na prośbę owdowiałej babki
cała rodzina przyjeżdża do otoczonego malowniczym lasem drewnianego domu, by
wspólnie spędzić święta i sylwestrową noc. Odcięci od świata i skazani na
swoje towarzystwo, początkowo sceptycznie odnoszą się do pomysłu nestorki
rodu, traktując go jako fanaberię starszej, samotnej kobiety. Skłócone od lat
siostry nie mogą nawiązać nici porozumienia, a atmosfera gęstnieje niemal z
godziny na godzinę. Tymczasem Lucyna dopina na ostatni guzik świąteczne
przygotowania, zastanawiając się, jak wyjawić zebranym w domu nad jeziorem
najbliższym wstydliwy sekret jej zmarłego męża. Chce, aby skonfliktowane córki
wreszcie się pogodziły i zrozumiały, że największą wartością jest rodzina.
Najwyższy czas pogodzić się ze stratą, oczyścić atmosferę i rozprawić się ze
wszystkimi mrocznymi tajemnicami. Po drugiej stronie jeziora, w zaniedbanej
chatce mieszka mężczyzna, który od wielu lat żyje sam, nie mogąc pogodzić się
z przedwczesną śmiercią ukochanej żony. Za jedynego towarzysza ma psa Barona.
W chwili, w której zostaje zatrudniony do opieki nad domem z bali i
przygotowania wszystkiego na przyjazd córek pani Lucyny z dziećmi, losy
samotnego mężczyzny ściśle splatają się z losem starszej pani.
TE ŚWIĘTA BĘDĄ INNE NIŻ WSZYSTKIE. Grudzień jest dla Luizy wyjątkowo pechowy. Zamiast przygotowań do świąt musi zmierzyć się z utratą pracy i porzuceniem przez Tobiasza. Gdy wszystko się sypie, dziewczyna postanawia spędzić kilka tygodni w starej willi, którą odziedziczył jej ojciec. Tam odkrywa mroczne sekrety swojej rodziny. W tym samym czasie w życiu Luizy pojawia się nieznajomy, dzięki któremu jej serce znowu mocniej bije. "Willa Pod Jemiołą" to pełna tajemnic, świąteczna historia o tym, że nie należy tracić nadziei i z podniesioną głową przyjmować to, co przynosi los. Życiowe niepowodzenia mogą okazać się z czasem początkiem czegoś dobrego.