... więc naszą ojczyznę kochamy - poniekąd, tym bardziej, im bardziej od
władzy daleko, bo ujmując szczerze, kiedy władza blisko, to poniekąd śmierdzi
i obmierźle ślisko, więc lepiej żyć z dala, za dziesiątą rzeką, być dobrym
człowiekiem, patriotą - poniekąd.
W wierszach zebranych w tomie autor porusza zarówno tematy aktualne, wykazując
nieprzeciętny zmysł obserwacyjny oraz sporą dawkę krytycyzmu wobec bolączek
trapiących współczesny świat i postaw ludzkich, jak i zagadnienia związane z
niełatwą historią Polski.
Tytułowy drań to w pewnym sensie synonim polityki, tego wszystkiego, co jest
deformacją relacji społecznych. Ta liryka wpisuje się w tradycję poezji
interwencyjnej, w której elementy liryki, języka mediów czy politycznego
żargonu , mieszają się ze sobą po to, żeby pokazać znaną od dziesięcioleci
stajnię Augiasza. W tym też sensie tomik Zbigniewa Witczaka nawiązuje do
dorobku Jana Brzechwy czy Juliana Tuwima. Słynny Tuwimowski Jarmark Rymów jest
do dziś aktualny. Jeżeli chodzi o politykę, zmieniono jedynie maski i
dekoracje, mechanizm zachowań i pogardy dla społeczeństwa pozostał. Większość
zamieszczonych w tym wyborze liryków, to znakomite w swej wymowie, drapieżne i
mądre utwory, często na pograniczu liryki i satyry, intymnej refleksji i
kabaretowego poklasku.