K+M+B
- 218 Seiten
- 8 Lesestunden
Nie wiemy, kiedy i gdzie spotkali się KMiB, ale pewne jest, że jechali razem zielonym Volkswagenem Transporterem, na którym widniały podpisy napotkanych osób. Po spotkaniu wymienili się papierosami, a ich podróż wymagała kompromisów. Prowadziła ich światłość wiekuista, a może wiatyk – pokarm na drogę do wieczności. Starali się zatarć ślady, a jeśli uznać podział na ludzi drzewa i ludzi ptaki, to KMiB byli bez wątpienia ptakami. M, najstarszy z grupy, zapytał K, jak długo czekał na stopa. K odpowiedział, że statystyki mówią, iż samotna kobieta czeka 5 minut, a samotny mężczyzna około pół godziny. M przyznał, że czasami zabierał dziewczyny, mimo że odradzano im wsiadanie do trzydrzwiowego auta. B dodał, że mogły siadać obok niego. M wspomniał, że raz na Węgrzech padł mu akumulator, ale dzięki kablom rozruchowym udało mu się znaleźć pomoc. Zmieniając temat, M zapytał o pogodę, co wprowadziło nowy wątek do ich rozmowy.
