Gratis Versand in ganz Österreich
Bookbot

Alejchem Szolem

    Notatki Komiwojażera
    Notatki Komiwojażera TW
    Z jarmarku
    Kasrylewka. Opowieść o Tewje Mleczarzu BR
    Kasrylewka. Opowieść o Tewje Mleczarzu TW
    • Wielkie i wspaniałe stare miasto gojowskie Jehupec, znane jako Kijów, w swojej długiej historii nie widziało podobnych wydarzeń. Pewnego poranka, na ulicach Jehupecu pojawiły się niezwykłe typy Żydów, szanowani obywatele Kasrylewki, wybrani do dokonania ważnego i miłego Bogu czynu. Choć mogłbym wymienić ich nazwiska, Żydzi z Kasrylewki, zajmujący się czynieniem dobra, nie dążą do zaszczytów ani sławy. Z zapałem przemierzali ulice, niosąc pod pachą brzuchate woreczki z tałesem i tefilin. Każdy z nich miał również parasol, mimo że pogoda była bezdeszczowa i bezsłoneczna, co czyniło ich nieco zdenerwowanymi. Mieszkańcy Kasrylewki, choć niezamożni, nie tracili radości życia. Humor, który ich charakteryzuje, nie umniejsza ich zaradności ani innych zalet. Lokalne postacie, w tym mędrzec, są równie zabawne, ale nie tracą swojej godności. Wśród bohaterów pojawiają się Tewje Mleczarz, pracowity chłop-gospodarz, oraz Menachem Mendel, marzyciel. Dla mieszkańców Kasrylewki najważniejsze jest, aby mimo braku pieniędzy nie stracić człowieczeństwa.

      Kasrylewka. Opowieść o Tewje Mleczarzu TW
    • Wielkie i wspaniałe stare miasto gojowskie Jehupec (Kijów) w swojej długiej historii nie widziało nic podobnego. Opisany poranek kończącego się lata przyniósł niezwykłe typy Żydów na ulice. W lokalnej gazecie natkniesz się na Żydów, a w tym dniu byli to szanowani obywatele Kasrylewki, wybrani do dokonania ważnego czynu. To śmietanka miasta, która nie szuka zaszczytów ani sławy. Żywiołowo przemierzali ulice, niosąc pod pachą brzuchate woreczki z tałesem i tefilin, a także parasole, mimo nieodpowiedniej pogody. Obywatele Kasrylewki, choć niezamożni, nie tracili radości życia. Humor, który ich charakteryzuje, nie umniejsza ich życiowej zaradności ani innych zalet. Miejscowy mędrzec, choć równie zabawny jak pozostali, nie traci swojej godności. Większość mieszkańców to biedacy, ale ich radość z życia jest niezłomna. Szolem Alejchem przedstawia różnorodne postaci, w tym Tewję Mleczarza, pracowitego chłopa, oraz Menachema Mendela, marzyciela. Dla mieszkańców Kasrylewki najważniejsze jest, by mimo braku pieniędzy nie stracić człowieczeństwa.

      Kasrylewka. Opowieść o Tewje Mleczarzu BR
    • Los książki odzwierciedla los człowieka, który musi przejść przez liczne trudności, zanim dostąpi światła Bożego. Jarmark symbolizuje życie, które porównywane jest do różnych rzeczy. Na przykład stolarz twierdzi, że człowiek jest jak stolarz – żyje, a potem umiera. Szewc z kolei porównuje życie do pary butów, które po zużyciu prowadzą do końca. Kiedy człowiek wybiera się na jarmark, jest pełen nadziei na niezwykłe znaleziska, biegnie tam z zapałem, nie zwracając uwagi na nic. Po powrocie ma czas na refleksję, może opowiadać o swoich doświadczeniach, spotkaniach i zdobyczach. Jednak prawdziwe znaczenie jarmarku odnosi się do drogi powrotnej i wrażeń z tego wielkiego wydarzenia. Książka wiernie ukazuje życie żydowskiego ludu w dawnych czasach, gdzie jarmark symbolizuje codzienną walkę o chleb, przetrwanie, miłość, wiarę i nadzieję, które w biedzie są trudne do osiągnięcia. Mimo upływu lat, ludzkie wady i zalety pozostają aktualne. Świat może się zmieniać, ale człowiek na jarmarku życia wciąż pozostaje niezmienny.

      Z jarmarku
    • Jestem komiwojażerem. Podróżuję jedenaście miesięcy w ciągu roku. Jadę zazwyczaj pociągiem, najczęściej trzecią klasą, i prawie zawsze odwiedzam żydowskie miasta i miasteczka. Bo po cóż bym jeździł tam, gdzie nie ma Żydów? Mój Boże! Ileż to dziwolągów spotyka się po drodze! Jako komiwojażerowi zdarzają mi się w drodze całe dnie, gdy nic nie robię. Siedzę i myślę. Ot, choćby tłuc łbem o ścianę! Przyszedł mi więc dobry pomysł do głowy. Kupiłem kajet i ołówek. Wszystko, co tylko po drodze słyszę lub widzę, notuję w moim kajecie. Nie jestem pisarzem ani belfrem, ani żadnym łazęgą. Jestem kupcem.

      Notatki Komiwojażera TW
    • Jestem komiwojażerem. Podróżuję jedenaście miesięcy w ciągu roku. Jadę zazwyczaj pociągiem, najczęściej trzecią klasą, i prawie zawsze odwiedzam żydowskie miasta i miasteczka. Bo po cóż bym jeździł tam, gdzie nie ma Żydów? Mój Boże! Ileż to dziwolągów spotyka się po drodze! Jako komiwojażerowi zdarzają mi się w drodze całe dnie, gdy nic nie robię. Siedzę i myślę. Ot, choćby tłuc łbem o ścianę! Przyszedł mi więc dobry pomysł do głowy. Kupiłem kajet i ołówek. Wszystko, co tylko po drodze słyszę lub widzę, notuję w moim kajecie. Nie jestem pisarzem ani belfrem, ani żadnym łazęgą. Jestem kupcem.

      Notatki Komiwojażera