In dieser Ausgabe von "Grosse Reportagen" berichten namhafte Autor:innen über bewegende Geschichten hinter den Kulissen des Weltgeschehens. Themen sind u.a. Basels Pharmabranche, die Flutkatastrophe in Bad Münstereifel, Alenka Artniks Weg zur Freitaucherin und Murtadhas Flucht nach Deutschland.
Niektórzy twierdzą, że świat, jaki znamy, dobiega końca, ale w Europie istnieje wiele alternatywnych rzeczywistości. Można je określać jako „komuny” czy „społeczności utopijne”, chociaż niektórzy wolą po prostu termin „społeczności”. Ich początki związane są z podobnymi problemami: kryzysem demokracji, globalnym kapitalizmem i zmianami klimatycznymi. Często niosą nadzieję, ale zmagają się też z autorytaryzmem. W portugalskiej Tamerze mieszkańcy przekształcili zniszczoną ziemię w jezioro, wierząc, że permakultura może pomóc w regeneracji pustyń, ale najpierw muszą odbudować relacje międzyludzkie. W duńskiej Christianii, gdzie mieszka dziewięćset osób, każda decyzja wymaga jednomyślności, nawet w sprawach dotyczących sąsiadów czy remontów. W prowansalskiej kooperatywie członkowie decydują o czasie pracy, ale nie otrzymują za nią pieniędzy – wystarczy, że zapiszą, czego potrzebują, a wspólnota stara się to zapewnić. To osobista opowieść reporterki, która, zmęczona bezsilnością wobec globalnych problemów, wyrusza w podróż po europejskich społecznościach intencjonalnych, zarówno tych, które przetrwały, jak i tych, które zniknęły. Mimo pesymizmu, wciąż są ludzie pragnący stworzyć nową rzeczywistość.
W ciągu ostatnich niemal czterystu lat człowiek zdecydowanie staniał. W
siedemnastowiecznym Syjamie zdrowy dorosły mężczyzna kosztował ponad dwieście
bahtów, natomiast ryż praktycznie nie miał ceny. W XIX wieku mężczyzna
kosztował szesnaście ton ryżu, kobieta dwanaście, dziecko osiem. Dzisiaj cena
człowieka waha się w granicach od dziesięciu do trzydziestu tysięcy bahtów. To
cena maksymalnie tony ryżu. Tajlandia jeszcze w 2015 roku znajdowała się na
trzecim, najniższym poziomie, jeśli chodzi o kwestię zapobiegania handlowi
ludźmi. Równie źle było w Wenezueli, Korei Północnej i Sudanie Południowym. Ta
historia rozgrywa się w dzielnicach czerwonych latarni (gdzie autorka stara
się zrozumieć, dlaczego prostytucja w Tajlandii jest nielegalna), slumsach
(gdzie odkrywa, że niemal dwie trzecie dorosłych Tajów pracuje na czarno),
portach rybackich (gdzie zdarza się, że dorośli mężczyźni znikają w fabrykach
i na łódkach rybackich) i schroniskach dla uchodźców (gdzie sprawdza, jak się
podróżuje po Azji bez paszportu). Człowiek w przystępnej cenie. Reportaże z
Tajlandii to opowieść o tym, co to właściwie znaczy kupić człowieka. Czy
człowiek może sam się sprzedać? Co sprawia, że chce to zrobić? Gdzie przebiega
granica między pomocą a handlem? Kto może sobie pozwolić na wolność? I
dlaczego akurat w Tajlandii, w której niewolnictwo zniesiono na początku XX
wieku, i której nazwa oznacza kraj wolnych ludzi, problem wciąż jest aktualny?
Laureatka Nagrody Literackiej m.st. Warszawy, laureat Paszportu Polityki, zdobywczyni Nagrody Gryfia i Nagrody im. Teresy Torańskiej, zwyciężczyni konkursu Grand Press, nominowani do najważniejszych nagród literackich, autorzy i autorki dobrze przyjętych książek non-fiction. Nie wierzą w podział na Polskę A, B i C, na jakichś „nas” i innych „onych”, ale widzą z ilu warstw, które czasem ciężko skleić, się ona składa. Każdy wybrał jeden z takich skrawków i postanowił przyjrzeć mu się dokładniej. Jako efekt tego podglądania powstała antologia reportażu o dzisiejszej Polsce: różnej, ale jednej. Wolność słowa nie jest czymś oczywistym. Kończy się tam, gdzie zaczyna się sfera ochrony innych osób - przed obrażaniem, nienawistnym szyderstwem, wykluczeniem, znieważeniem czy przemocą. Gdzie postawić granicę? Czy można ją z góry określić, kiedy każdy przypadek jest inny, internet zmienia sposoby komunikowania się, a ludzkich zachowań czy słów nie sposób przewidzieć? O trudnościach w ważeniu racji i szukaniu równowagi między wolnością słowa a interesem publicznym jest ta książka. - Adam Bodnar Ta książka powinna dotrzeć do każdego domu. Do tych, którzy boja się i nie rozumieją inności po to, by rozproszyć obawy, poznać i rozproszyć lęki wobec Innego, Obcego. Reportaże mówią o Człowieku, o którym, ci żyjący w lęku mówią: „ścierwo, bydło, robale” widząc rozwiązanie w „likwidacji”. Ta książka to lustro prawdy o nas samych. Przejrzyjmy się w nim i dowiedzmy się czegoś więcej o sobie nawzajem. Potrzebujemy tego, żeby nienawiść płynącą z lęku zamienić w miłość i zrozumienie. Wszyscy chcielibyśmy żyć w lepszym świecie. - Janina Ochojska Że Polacy są narodem, który uwielbia się obrażać - to nie nowina. Rekolektyw idzie jednak krok dalej, znajdując nieoczywistą przyczynę, dla której oburzenie jest naszym chlebem powszednim. Na imię jej "lęk". - Michał Olszewski