Gratis Versand in ganz Österreich
Bookbot

Stefan Brykczyński

    Moje wspomnienia: rok 1863
    Wiadomość od cesarza
    • Autor w formie eseju omawia filozoficzne założenia analizy prawa, rekonstruując filozofię analityczną poprzez dwa podejścia: historyczno-instytucjonalne oraz epistemiczno-metodologiczne. Analiza ta jest pionierska w polskiej literaturze prawniczej. Autor wskazuje, że przyszłość polskiej filozofii analitycznej zależy od rozstrzygnięcia sporu między fundacjonalizmem a antyfundacjonalizmem. Odrzucenie fundacjonalizmu pozwala na oparcie pojęcia znaczenia na kontekście społecznym i politycznym, co wykracza poza poziom lingwistyczny i zwraca uwagę na życie społeczne. Język i prawo stają się działaniami społecznymi. Michał Stambulski, dzięki swojej erudycji, dostarcza czytelnikowi satysfakcji. Autor podkreśla, że tradycyjna formuła analitycznej teorii prawa wyczerpała swój potencjał i należy szukać nowego spojrzenia, które przezwycięży jej ograniczenia. W kontekście współczesnych wyzwań związanych z państwem prawa, obrona dorobku „ancien régime’u” argumentami ze starego świata jest skazana na porażkę. Teoria postanalityczna wydaje się bardziej użyteczna. Michał Stambulski jest doktorem nauk prawnych, adiunktem na Uniwersytecie Zielonogórskim oraz dyrektorem w Centrum Edukacji Prawniczej i Teorii Społecznej. Jego zainteresowania obejmują polityczność prawa, ontologię i estetykę prawa oraz konstytucjonalizm. Seria wydawnicza „Prawo i Teoria Prawnicza” dąży do konfrontowania wiedzy prawniczej z jej politycznymi i społecznymi podstawami,

      Wiadomość od cesarza
    • Obraz był wspaniały. Przy łunie pożaru, z czarnemi od prochu twarzami, okopceni, oberwani, rozpaleni przepysznie wyglądali! Niech żyje major! niech żyje naczelnik! niech żyje Polska! niech żyje wolność! huczało jak grom. Wreszcie cała partja jednym głosem zaśpiewała: Jeszcze Polska nie zginęła. Następnie, odmówiwszy wspólnie modlitwy za poległych, ruszyliśmy lekko, nie czując zmęczenia, w dalszą drogę i, odszedłszy parę mil, w gęstych lasach, już w biały dzień zalegliśmy na odpoczynek.

      Moje wspomnienia: rok 1863