Das Buch ist derzeit nicht auf Lager

Mehr zum Buch
Adam Nowak z Radzymina. Mieszka i pracuje w Warszawie. Poczciwy i nieco sfrustrowany policjant przed czterdziestką. Rozwiedziony. Kibic warszawskiej Polonii, spędzający samotne wieczory na słuchaniu muzyki z lat młodości. Facet jakich wielu. Jakby go wymyślili statystycy z GUS-u. Warszawa, 17 kwietnia 2005 roku. Na jednej z pętli tramwajowej motorniczy odkrywa zwłoki starszego mężczyzny ugodzonego nożem. Komisarz Adam Nowak rozpoczyna żmudne śledztwo. Wkrótce w podobnych okolicznościach ginie inna osoba i Nowak utwierdza się w przekonaniu, że ma do czynienia z seryjnym zabójcą, który usiłuje nawiązać makabryczny dialog z policją, a być może i z całym miastem...
Buchkauf
Przystanek Śmierć, Tomasz Konatkowski
- Sprache
- Erscheinungsdatum
- 2015
- product-detail.submit-box.info.binding
- (Paperback)
Wir benachrichtigen dich per E-Mail.
Hier könnte deine Bewertung stehen.
- Titel
- Przystanek Śmierć
- Sprache
- Polnisch
- Autor*innen
- Tomasz Konatkowski
- Verlag
- W.A.B.
- Erscheinungsdatum
- 2015
- Einband
- Paperback
- Seitenzahl
- 400
- ISBN10
- 8328021609
- ISBN13
- 9788328021600
- Reihe
- Kommissar Adam Nowak
- Schlagwörter
- Belletristik, Krimi & Thriller, Krimi, Thriller, Morde, Detektive, Polnische Literatur, Serienmörder, Polen (Staat), Mörder, Rätsel, Leiche, Opfer, Warschau
- Originaltitel
- Przystanek Śmierć
- Bewertung
- 4 von 5 Sternen
- Beschreibung
- Adam Nowak z Radzymina. Mieszka i pracuje w Warszawie. Poczciwy i nieco sfrustrowany policjant przed czterdziestką. Rozwiedziony. Kibic warszawskiej Polonii, spędzający samotne wieczory na słuchaniu muzyki z lat młodości. Facet jakich wielu. Jakby go wymyślili statystycy z GUS-u. Warszawa, 17 kwietnia 2005 roku. Na jednej z pętli tramwajowej motorniczy odkrywa zwłoki starszego mężczyzny ugodzonego nożem. Komisarz Adam Nowak rozpoczyna żmudne śledztwo. Wkrótce w podobnych okolicznościach ginie inna osoba i Nowak utwierdza się w przekonaniu, że ma do czynienia z seryjnym zabójcą, który usiłuje nawiązać makabryczny dialog z policją, a być może i z całym miastem...